Przejdź do głównej zawartości

Do trzech razy sztuka!

Witajcie kochani książkoholicy!
To jest już mój 3 blog o książkach. Dwa poprzednie zmarły śmiercią naturalną. Ten też pewnie tylko na to czeka, jednak postaram się aby pożył więcej jak 3 miesiące.
Informacje o mnie są w ramce z boku, jednak jeśli ktoś chciałby wiedzieć coś więcej, to zapraszam.
Moją ulubioną książkową serią z dzieciństwa są Zwiadowcy. Tak, ta seria ma 12 tomów i tak,  4 tomy są pisane po nic (plot twist, nie są to 4 ostatnie części, bo 10 jest z świetnym pomysłem), jednak Zwiadowcy nadal pozostają numer jeden na mojej liście ukochanych książek w wieku 10-14 lat (wygodnie pominę fakt, iż nie mam jeszcze 17 lat... aczkolwiek już niewiele brakuje!).
Takiej "dorosłej" ulubionej serii, czy nawet książki, nie posiadam, dlatego że jeszcze żadna nie zachwyciła mnie na tyle, abym mogła ją okrzyknąć moją ulubioną.
Znienawidzonych i niedokończonych książek mam za to duuuużooo więcej, jednak to omówię kiedy indziej. Bo ileż to rzeczy można przedstawić w poście powitalnym, prawda?

Moją ważną cechą jest sknerstwo, co objawia się między innymi dużymi polowaniami na książki, wieloma książkowymi wymianami i czasem nieudanymi zakupami. Z biblioteki nie korzystam, co może się wydawać dziwne, skoro szukam książek za pół darmo, ale jestem również chomikiem, który zbiera praktycznie wszystko (Ten skrawek papieru na pewno się przyda). Do tego często pożyczam swoje książki innym i większość mam podpisaną. Długopisem. Straszne, zabijecie mnie, gdy zobaczycie ich środek. Jednak są też dobre strony! Nie zaginam kartek :D.  Jednak dostaję pierdolca, gdy widzę książkę ze złamanym grzbietem. No po prostu mnie szlag trafia, gdy okładka jest zniszczona (okładkowa sroka? W 86%. Reszta to pierogi). Książek ze zniszczonymi okładkami nie kupuję, nie zbieram. W domu mam może 3 takie (a nie, jeszcze jest mój Harry Potter z supermarketu za grosze, bo uszkodzony), z którymi nie mam co zrobić bo jednak lubię te serie. Sama nigdy nie złamałam grzbietu książce, ale wiem, że kiedyś trafię na takiego kloca z którym sobie nie poradzę. Oby tylko nie była pożyczona.

Czego możecie się spodziewać po blogu? Że kiedyś przestanę tu cokolwiek dodawać, bo mi się zwyczajnie odechce. No ale jak jest zapał, to trzeba korzystać, zwłaszcza że przez parę dni mam laptopa na własność i z chęcią to wykorzystam. Wkrótce pojawi się pierwsza recenzja serii, którą obecnie czytam i jakiś tag.

No to tyle ode mnie na dziś! Niech książki będą z Wami!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zaczniemy z grubej rury! - Upopular opinions book tag

Witajcie Książkoholicy! Idealny tag na początek! Będę miała święty spokój od hejtów za mój gust czytelniczy, bo wszyscy uciekną już teraz. Czy to nie jest wspaniałe?  No to jak, zaczynamy? 1. Popularna seria, której nie lubisz. Jeśli do popularnych książek można ją zaliczyć to "Czerwona Królowa". Nie jest to najpopularniejsza seria młodzieżowa, ale jest dosyć znana. Główna bohaterka jest jedną z najbardziej irytujących postaci z jaką się kiedykolwiek spotkałam, a jestem człowiekiem, który naprawdę wiele potrafi wybaczyć.  Książką z klasyki literatury będzie tutaj "Władca Pierścienia", którego zaczynałam tak jakoś trzy razy i najdalej, gdzie doszłam to strona 54. Może potrzebuję dojrzeć do tej książki? Albo zwyczajnie nie lubię Tolkiena. 2.  Popularna seria, której wszyscy nie lubią, a tobie się podobała. ''Zmierzch" mi się podobał, ale to mówi prawie każdy, dlatego po dłuższym zastanowieniu odpowiem "Przeklęte Dziecko". Tak, to sa...